MarcinicraM
Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 13:09, 02 Sie 2011 Temat postu: Whalesong |
|
|
Kilka zdań na temat debiutanckiej EPki grupy Whalesong - "Filth"
Płytę rozpoczyna budujące atmosferę intro, które płynnie przechodzi w utwór „Dead Planet”. Kawałek ten zaczyna się od kolażu sampli, wśród których dominuje wesołkowata melodyjka którą przerywa pytanie: Are You Lost? – Yes. Po tej odpowiedzi następuje „prawdziwy” początek, rzężący riff gitarowy, do tego automat perkusyjny + głos – przybrudzony, jakby „zza ściany” – idealnie pasujący do industrialnego charakteru. Neithan nawet nie to że śpiwa, on deklamuje, recytuje tekst, modulując głos w taki sposób, aby każdy uwierzył że jego psychika jest w opłakanym stanie. Wychodzi mu to świetnie Kolejny utwór, „Fallout”, był dostępny od jakiegoś czasu na profilu myspace grupy. Te same charakterystyczne dla Whalesong środki tworzą tu coś na kształt industrialnego „przeboju”. Bardzo transowy, hipnotyczny track, zyskujący z każdym kolejnym przesłuchaniem (dzięki niemu zdecydowałem się na zakup EPki). „Rat King” charakteryzuje wymiana głosów. Występują tu na zmianę (nazwijmy to) growl i zwyczajny, nieprzesterowany, mówiony. Następny - „Cold Depression” to utwór zbudowany na dźwiękach generowanych z automatu perkusyjnego. Jest to taki elektroniczny, szamańsko-podobny trans. Utwór tytułowy zawiera rozwinięty motyw perkusyjny z poprzednika, jednak już z gitarami oraz Neithanem, próbującym nam wmówić że „I’am Nothing” Numerem siedem oznaczony jest bardzo dynamiczny kawałek, który posiada przezaj*bisty tytuł „Baptism In Post Nuclear Acid Lake” Numer ósmy to psychiczny trip perkusji i basu, okraszony neurotycznymi, bliżej niesprecyzowanymi dźwiękami w tle – świetna ścieżka do sceny z horroru, w której szaleniec błądzi po prawie opuszczonym budynku, dzierżąc w ręce jedynie zakrwawioną siekierę Zamykający „We Are Lost” to taki Sludge’owy, mielący, walec. Utwór różni się od poprzedników, jednak moim zdaniem świetnie pasuje na zakończenie płyty. Cała EPka wzbogacona jest idealnie wpasowanymi samplami, cytatami, które dopełniają atmosferę niepokoju. „Filth” to bardzo transowa, pulsująca złem podróż po świecie psychicznych uszczerbków Jakkolwiek to nie brzmi, po przesłuchaniu tej pół godziny muzyki, mam ochotę odpalić tą EPkę po raz kolejny, i tak w kółko…
Płyta jest wydana bardzo estetycznie. Digipack, idealnie dopasowana grafika, dbałość o wszelkie szczegóły. Wystarczy wrzucić w folię i bez wstydu można by tak wydany produkt postawić na półce w Media Markt. Na marginesie, wiem że chłopaki mają silną wizję swojego zespołu, jednak cieszyłbym się bardzo gdyby kolejny, pełny materiał nie przekraczał granicy 40, może 45 minut. Whalesong stworzył niesamowitą, zwartą całość na EPce i wydaje mi się że na takich skondensowanych, zwartych albumach, wypadaliby potężnie. Ale, nie wychodząc w przyszłość, Neithan, Matis – gratuluję, świetna robota, czekam na kolejne nagrania!
Więcej o zespole: [link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|